30 maja 2017

Mobile first skuteczny tylko w teorii?

Autor: Paweł Szroeder

Zyskujesz nowego klienta, podpisujesz umowę, projektujesz. Zaczynasz od wersji mobilnej zgodnie z zasadą mobile first. Wysyłasz projekt mobilny. Klient odpisuje, że nie za to zapłacił i chce zobaczyć wersję desktop. Brzmi znajomo?

 

Mobile first tylko w teorii 

 

Mobile first w praktyce

Wczoraj na profilu Smashing Magazine padło pytanie, w jaki sposób podchodzimy do projektowania stron internetowych. Czy kierujemy się zasadą mobile first, czy też desktop first?

Odpowiedź wydawała się prosta, przecież mobile first to wręcz złota zasada by Luke Wroblewski, ale czy ma ona zastosowanie w praktyce? Jak to zazwyczaj w życiu bywa teoria nie zawsze jest idealna i wcale mnie nie zdziwiło, że prawie 99% użytkowników uznało podejście desktop first za bardziej praktyczne. Dlaczego? Ponieważ tego wymaga klient.

Chwila, chwila, ale przecież klient mówi tak naprawdę o warstwie wizualnej, prawda?

 

Podejście do mobile first

Niestety wielu początkujących projektantów skupia się przede wszystkim na grafice, dodawane są kolejne elementy wizualne bez większej refleksji. Uważają, że trzeba po prostu zacząć od projektu w wersji mobilnej, po czym następuje twarde zderzenie z rzeczywistością, gdy przychodzi odpowiedź od klienta.

Pamiętaj, że mobile first to nie tylko projekt graficzny, to przede wszystkim podejście, które pozwala wydobyć najbardziej istotne kwestie funkcjonalne i skupić się na priorytetach. 

Ustal i rozpisz elementy, które dla użytkownika są najważniejsze, pomogą mu zaspokoić potrzeby i zrealizować określony cel. Wyrzuć z projektu wszystkie zbędne ozdobniki, rzeczy które wypełniają przestrzeń tylko dlatego, że ładnie wyglądają. Wówczas makieta projektu mobilnego powstanie sama już w Twojej głowie, a jej elementy z łatwością przeniesiesz na stół roboczy.

Klient chce zobaczyć na początku wersję desktopową – to prawda. Nawet cała artyleria argumentów nie jest w stanie go przekonać, aby zacząć prace od wersji mobilnej. To byłoby zbyt piękne. Mimo wszystko to nie powód, aby porzucać podejście mobile first. Dlaczego? Ponieważ to od Ciebie zależy, co znajdzie się w wersji desktopowej.

Jak już wspomniałem – stwórz makietę wersji mobilnej, nawet w najprostszej wersji i dopiero na jej podstawie zaprojektuj wersję desktopową. Może nawet już w głowie masz zarys takiej makiety i wcale nie potrzebujesz jej wizualizować na start – nie zapominaj, że chodzi tutaj o wybranie najistotniejszych elementów. Jeśli w swojej pracy zaczynasz od podejścia desktop first w sensie graficznym, to staraj się robić to właśnie w taki sposób – wyciągnij przejrzyste rozwiązania z wersji mobilnej.

 

Co zyskujesz?

Wysyłając do klienta projekt desktopowy stworzony na podstawie założeń z mobile first masz pewność, że Twoja praca realizuje założone cele i skupia się na potrzebach użytkownika. Wszystkie elementy funkcjonalne zostają zawarte, następnie oprawiasz je “tylko” w estetyczną i spójną grafikę.

Dzięki temu możesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Klient dostaje wersję desktopową, a Ty skutecznie przemyciłeś w nim koncepcję mobile first.