03 kwietnia 2017

Filmweb.pl – nowa odsłona serwisu

Autor: Paweł Szroeder

Już jest, nareszcie – choć nie tak znacząca, to jednak widoczna zmiana graficzna i funkcjonalna strony głównej serwisu Filmweb.pl. Chyba każdy z nas choć raz szukał na nim informacji na temat danego filmu i niejednokrotnie miał wrażenie, że strona powinna zostać w końcu ulepszona.

 

Filmweb.pl - nowa odsłona serwisu

 

Filmweb.pl jakiś czas temu

Pamiętacie jak serwis prezentował się kilkanaście lat temu? Zapewne nie, więc warto spojrzeć do archiwum. W roku 2002 Filmweb.pl posiadał klasyczne dla tamtego okresu wszechobecne ramki.

 

Filmweb.pl - nowa odsłona - Paweł Szroeder

 

Na temat powyższego projektu ciężko się wypowiedzieć, w roku 2002 po prostu tak projektowano strony internetowe. Dziś może nam się wydawać, że ktoś wyłączył większość stylów CSS, ale wówczas prędkość internetu nie pozwalała na inne rozwiązania. Budowano lekkie, oparte o tabelki projekty, które miały po prostu działać i dostarczać informacji. Kwestie estetyczne i wizualne były na marginesie.

Mijały lata, serwis się zmieniał. W roku 2016 wyglądał już naprawdę dobrze.

 

Filmweb.pl - nowa odsłona - Paweł Szroeder

 

Jednak wystarczyło spędzić na stronie trochę czasu, aby zorientować się, że wiele rzeczy wciąż można polepszyć. To co najbardziej nie podobało się większości użytkowników to ciemne tło. Zbyt ciężkie dla oka i powodujące trudności w czytaniu. Do tego mnożące się banery z reklamami. Przechodząc do podstrony odbiorca miał wrażenie, że znajduje się już na innej stronie i tylko logo w górnym rogu pozwalało sądzić, że jednak dobrze trafił. Elementów na stronie głównej, do których użytkownik mógł się przyczepić było naprawdę sporo. Od niewidocznego rozdzielenia poszczególnych sekcji do niezrozumiałego podziału w głównej nawigacji.

 

Czas na zmiany

Nadszedł czas zmian. Można powiedzieć, że update został wykonany dobrze, potrzeby użytkowników zostały w dużej części uwzględnione.

 

Filmweb.pl - nowa odsłona - Paweł Szroeder

 

To co na pierwszy rzut oka uległo zmianie, to cały header i slider. Grafika jak na obecne czasy przystało wypełnia całą szerokość okna, tekst jest czytelny i hierarchicznie ułożony. Nawigacja została nieco zmieniona, zarówno graficznie jak i użytkowo. Sekcja Mój Filmweb zeszła na dalszy plan kosztem sekcji Filmy – wydaje się, że właśnie ten dział użytkownicy powinni odwiedzać najczęściej – ich potrzeba to przecież informacja na temat danego filmu, a nie dołączenie do społeczności. To co cieszy to również fakt, że Filmweb.pl zaczął grać więcej obrazem – film to przede wszystkim warstwa wizualna i powinna tutaj odgrywać kluczową rolę.

Jeśli przyjmiemy, że na stronie głównej nie ma banera reklamowego (który zajmuje połowę okna), to content nad linią zanurzenia (above the fold) wypada całkiem przyzwoicie, widzimy całe zdjęcie wraz z kolejnymi miniaturami slajdów. Aby przejść do aktualności musimy zacząć już scrollować. Nie brałbym jednak tego za minus. Scrollowanie, aby dostać się do interesującego contentu to dziś praktycznie standard, od którego trudno uciec. Większe nagłówki, światło między sekcjami, duże zdjęcia – to wszystko wymaga przestrzeni i odległości.

Jednak największa zmiana to zlikwidowanie czarnego i ciężkiego tła. Treść w końcu posiada odpowiedni kolor i stała się czytelna. Co prawda nagłówki dziedziczą cechy z poprzedniej wersji serwisu, ale to i tak duży krok naprzód. Nie sposób również zauważyć dodatkowego koloru, który teraz przenika na stronie o wiele częściej. Tytułowa “żółć” z logo w końcu znalazła swoje miejsce, nadała więcej życia.

 

Co dalej?

Czy to już koniec zmian? Zapewne nie, do zrobienia jest jeszcze naprawdę sporo, jak przy każdym tego typu produkcie. Stały rozwój i potrzeby użytkowników wymuszają zmiany i dostosowywanie się do nowej rzeczywistości. Filmweb.pl w końcu docenił siłę RWD i wdrożył ją dla części elementów. Dlaczego nie dla wszystkich? Trudno powiedzieć. Poziome scrolle w mobilnych rozdzielczościach na pewno wymagają korekty. Pamiętajmy jednak, że każdy proces wymaga czasu i nic nie dzieje się z dnia na dzień.

Trzymam kciuki za dalszy rozwój serwisu pod kątem UX!