24 kwietnia 2017

Efekt WOW na stronie internetowej

Autor: Paweł Szroeder

Chyba każdy kto projektuje strony internetowe choć raz w swojej karierze usłyszał od klienta, że strona ma posiadać efekt WOW – bliżej nieokreślony i spędzający sen z powiek niejednemu designerowi.

 

Efekt WOW na stronie internetowej

 

Efekt WOW – czym tak naprawdę jest?

Ma wzbudzać pozytywne emocje, zaskakiwać, wyróżniać się na tle konkurencji i przede wszystkim – ma być unikatowy. Określenia tego typu można wymieniać jeszcze długo, tylko czy wnoszą one coś konkretnego do projektu? I czy dostając taki komunikat jesteśmy w stanie go uzyskać?

Możemy godzinami bawić się suwakami w Photoshopie, wstawiać kolejne ozdobniki i podsyłać klientowi następne wersje layoutu. Mijają godziny, dni, czasami nawet tygodnie, a efektu WOW dalej nie ma. Czy możemy temu jakoś zaradzić? Oczywiście, wystarczy, że nieco szerzej spojrzymy na nasz projekt.

 

Po pierwsze komunikacja

O wiele łatwiej będzie, gdy już na samym początku zadbamy o dobrą komunikację z klientem. Brief z kilkoma pytaniami to nie wszystko. Jeśli mamy możliwość warto spotkać się osobiście – naprawdę nic nie zastąpi rozmowy na żywo. Czasami nawet po lokalizacji spotkania, zachowaniu, a nawet ubiorze możemy lepiej zrozumieć potrzeby klienta, a co za tym idzie zaoszczędzić sporo czasu. Niestety w erze pośpiechu często o tym zapominamy stawiając wyłącznie na komunikację wirtualną.

Szczera rozmowa z klientem jest niezastąpiona.

Podczas spotkania powinniśmy przetłumaczyć cały efekt WOW na język bardziej techniczny, np. ma być stylowe zdjęcie w tle, określona paleta kolorów, interakcje, czy też efektowna animacja poszczególnych elementów. W wielu przypadkach klientowi właśnie o takie rozwiązania chodzi. I to naprawdę działa.

No dobrze, ale czy takie rozwiązania są naprawdę unikatowe i jedyne w swoim rodzaju? Dla osoby, która projektuje strony internetowe nie, ale dla klienta już tak. Trzeba mieć na uwadze, że klient nie spędza w internecie tyle czasu co my. Wystarczy, że zobaczył gdzieś przypadkiem stronę, spodobała mu się i zapadła w pamięć. Wywarła na nim wrażenie, była WOW. I zapewne nie chodziło tylko o kwestie wizualne.

 

Po drugie koncepcja

Nawet najbardziej dopieszczony projekt nie odniesie sukcesu, jeśli będzie oderwanym od całości tworem. Efekt WOW to nie tylko część graficzna i estetyczna. Tutaj potrzebna jest również dobra koncepcja, która szerzej potraktuje nasz proces projektowy.

Jeśli stosujemy określone kolory to niech ich użycie będzie uzasadnione, ale nie na zasadzie wybrałem niebieski, ponieważ przynosi spokój. Chodzi o współgranie z innymi elementami, wizję całości, pokazanie klientowi że to dobry wybór, ponieważ w przyszłości będzie mógł go rozwinąć, poszerzyć, czy też zastosować daną koncepcję na wielu innych płaszczyznach.

Pamiętajmy, że strona internetowa to tylko jedno z wielu narzędzi, które ma w pewien sposób przynosić zysk i budować wizerunek. Jeśli podejdziemy do problemu bardziej koncepcyjnie i uzasadnimy projekt merytorycznie, będziemy na pewno bliżej osiągnięcia magicznego efektu WOW.

 

Po trzecie prezentacja

Spotkanie zakończone, koncepcja stworzona, czas wysłać projekt. Wydawałoby się, że to jedno z najprostszych zadań. Wystarczy załączyć plik, pozdrowić klienta i kliknąć Wyślij. Nic bardziej mylnego. Błąd popełniany przez wielu początkujących designerów to wysyłanie projektu jako plik jpg w załączniku, a wystarczy zadać sobie jedno proste pytanie Czy sam chciałbym otrzymać projekt w takiej formie?

Na temat prezentacji można pisać godzinami, ale nie jest tajemnicą, że w wielu dziedzinach życia jest ona kluczowa i stanowi o naszym sukcesie – również w projektowaniu graficznym. Pierwsze wrażenie decyduje o wszystkim.

Pamiętajmy, aby do każdego projektu podchodzić indywidualnie i zawsze ładnie go opakować. W końcu każdy z nas uwielbia otwierać pudełka z prezentami, nawet jeśli sami za nie płacimy. Stosuj klikalne prezentacje on-line, wizualizacje, filmiki i animacje GIF, tak aby pokazać coś więcej niż statyczną warstwę. Oczywiście nie chodzi tutaj, aby czas na prezentację zajmował nam kilka dni, ale warto na ten etap poświęcić więcej niż jedną godzinę pracy.

Jeśli nasz klient otrzyma projekt w formie prezentacji (byle nie PowerPoint) zamiast zwykłego pliku JPG na pewno to doceni i zobaczy w nim coś więcej niż tylko grafikę. Może odbierze to jako krótką opowieść o produkcie, zobaczy interakcję i może to właśnie te elementy sprawią, że zostanie zaczarowany. A wtedy efekt WOW mamy w kieszeni.

 

Czy to się uda?

Nie twierdzę, że w każdym przypadku takie podejście zakończy się sukcesem. Są różne osoby i czasami trudno znaleźć złoty środek. Jednak mogę śmiało napisać, że w 90% przypadkach takie założenia przyczynią się do osiągnięcia efektu WOW. Wtedy zarówno klient, jak i designer będą zadowoleni.

Czasami wystarczy jedno zdjęcie, innym razem potrzebna będzie całościowa koncepcja powiązana z innymi elementami, a jeszcze w innym przypadku zaważyć o losie projektu może prezentacja. Efekt WOW odbierze inaczej klient i inaczej końcowy użytkownik strony, ale zawsze to my będziemy wpływać na jego odczucia.

Strona internetowa to pewnego rodzaju produkt, a na jego odbiór wpływają nie tylko kwestie wizualne. Jeśli jako designer potrafisz to dostrzec, jesteś na bardzo dobrej drodze.